News
Coś się z nami dzieje, że nie potrafimy wejść w pojedynek od pierwszych minut.
Mieliśmy swoje okazje, żeby dojść przeciwnika, ale ich bramkarz rozgrywał naprawdę dobre zawody. Szkoda, że niektóre prawie identyczne sytuacje interpretowano w różny sposób. Bartek Jaszka kilka razy rzucał na ewidentnym faulu, jednak sędziowie widzieli to inaczej.
Dopóki mamy teoretyczne szanse na wyjście z grupy będziemy walczyć. Znacie nas i wiecie, że nie odpuszczamy do końca. Czasami zabraknie szczęścia, zdrowia, umiejętności, ale serca do gry nie można nam odmówić.
Oczywiście kibicom łatwo gadać i mieć pretensje, uwierzcie, że widzimy ile zostawiacie serca na boisku. Mam nadzieję, że pozbieracie się i w środę zlejecie gebelsów, a Szwedzi pokażą, że mają honor i zrobią wszystko, żeby ograć Duńczyków. My z kolei będziemy kibicować Wam do końca!